Połonina Caryńska, Mała i Wielka Rawka

2025-09-25

Połonina Caryńska, Mała i Wielka Rawka

Bieszczady... przez rok trochę się za wami steskniłem, ale znowu jestem. Na dzisiaj zaplanowałem sobie taką trasę:

  • Połonina Caryńska 1297 m.n.p.m.
  • Mała Rawka 1272 m.n.p.m.
  • Wielka Rawka 1307 m.n.p.m.
  • Na trasę wyruszyłem ok 9.25 z parkingu w Brzegach Górnych gdzie w pobliskim punkcie wykupiłem bilet wstępu do parku. Wchodząc na czerwony szlak trzba się upewnić że wybieramy ten w kierunku na Połoninę Caryńską. Droga na njwyższy szczyt połoniny nie jest specjalnie wymagająca, w pierwszej czesci wiedzie stopniami z poręczami po obu stronach wśród bukowego lasu który własciwie sprawia wrażenie parku.
    Wychodząc już powyżej strefy lasu wszlak wiedzie granią wśród pięknych połonin, ktore mogłem podziwiac dzięki całkiem ładnej chociaż wietrznej pogodzie. Na szczyt połoniny dotarłem po niecałej godzinie marszu. Tam znalazłem sobie jakies miejsce aby zjeść śniadanie z gorącą herbatą i podziwiać piekno okolic. Po 30 minutach marszu doszedłem do zielonego szlaku który tu łaczy się z czerwonym, niestety oznakowanie tego faktu nie jest dobre wiec trzeba uważać aby go nie ominąć i nie pognac dalej czerwonym w kierunku Ustrzyk Górnych.

    Schodząc zielonym szlakiem po niespełna pólgodzinie znalazłem się na parkingu na Przełęczy Wyżniańskiej, stamtąd dalej zielonym szlakiem do chroniska "Bacówka" które niestety okzałao się byc nieczynne. Niemniej jednak na okolicznych ławeczkach postanwiłem usiąśc i posilić się trochę przed dalszą drogą.
    Jak się okazuje to był dobry pomysł bo czekała mnie najtrudniejsza czesc dzisiejszej wędrówki. Podejście pod Małą Rawkę jest naprawdę wymagające i trzeba się trochę natrudzić aby je pokonać - przejście tego odcinka zajęło mi 50 min. Po kilkunasto-minutowym odpoczynku na szczycie, który po środku ma wbity drogowskaz z kierunkami na różne szlaki a wokółw kręgu ustawione ławeczki dla zmęczonych turystów, ruszylem dalej w kierunku Wielkiej Rawki, oststniego szczytu jaki miałem zamiar zdobyć.

    Droga nie jest specjalnie wymagająca, chociaż wiejący dość silnie wiatr na pewno mi nie pomagał. Po drodze na szczyt mija się kamienny obelisk aby za chwilę znaleźć się już na samym sczycie. Skąd musiałem ponownie wrócić na Małą Rawkę, czas potrzebny do przebycia tej drogi w górę i z powrotem to ok 40 min. Dalej szedłem zielonym szlakiem aż do jego rozwidlenia z żóltym. To akurat miejsce jest fajnie oznakowane bo znajduje się tam taka "chatka" z ławeczkami wokół gdzie można sobie usiąść i odpocząć, dojście do rozwidlenia zajęło mi ok 40 min. Teraz już żółtym szlakiem na parking n aPrzełęczy Wyżnej ( nie mylić z Wyżniańską).

    Zobacz szlak

    Tu niestety dalsza drogą prowadziła mnie serpentną wzdłóż asaltowej drogi (897) aż do parkingu z którego wyruszyłem tj do Brzegów Górnych. Przyznam się n akoniec że próbowałem skrócić sobie tą droge nie idąc wzdłóż serpentyny tylko na przełaj...i miałem dość bliskie spotkanie z pasącym się na pastwisku bykiem, na szczescie był bardziej zainteresowany łąką i jedzeniem niż mną, ale wiecej skrótów już nie robiłem :-). Po pół godzinie marszu znalazłem się już na parkingu skąd wróciłem autem do mojej kwatry w Wetlinie
    Trasa zrobiona 25.09.2025 r.