Szpiglasowy Wierch
2023-09-28
Wreszcie na Szpiglasowy wierch:
Trasę rozpocząłem z parkingu na Polanie Palenickiej ok. 9.45 skąd szybkim marszem szlakiem w kierunku Morskiego oka dotarłem do Wodogrzmotów Mickiewicza. Tam skręciłem na zielony szlak i Doliną Roztoki skierowałem się w kierunku Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Droga nie nastręcza tu zadnych trudności a przyjemnie dogrzewające słonko tylko poprawiało mi nastrój. Do samego schroniska podszedłem czarnym szlakiem ty już trzeba sie wykazac pewną kondycją i przygotowaniem fizycznym, ale po 45 min. dotarłem do schroniska. Niestety jak przewidywałem mówiąc delikatnie nie brakowało w nim turystów. Nie mniej jednak gdzies znalazłem sobie miejsce i zjadłem śniadanie ciesząc wzrok pieknem jezior oraz widniejących w tle gór.
Po półgodzinej przerwie podjąłem wędrówkę niebieskim szlakiem wzdłuż Wielkiego Stawu Polskiego az do rozwidlenia z żółtym. Skręcając na żólty szlak skierowałem sie bezpośrednio na Przełęcz Szpiglasową. W swojej ostatniej fazie szlak jest dość trudny i wiedzie po łańcuchach. Problemem tez jest wzajemne mijanie się między wchodzącymi a schodzącymi turystami. Jednak nie było toaż tak czasochłonne i każdy starał się sprawnie tą mijankę zaliczyć.
Od wejścia na żóty szlak ok godz 13.00 minęlo niecałe 2h kiedy zameldowałem sie na przełęczy. Stamtą jest ok 15 minutowa podejśće na sam szczyt tj Szpiglasowy Wierch. Przyznam że widoki jakie rozpościeraja sie stamtąd potrafia zapierać dech. Szczyty gór i położone w dolinie po stronie słowackiej jezora w ciemnosmerczyńskiej dolinie naprawde robiły wrażenie.
Zobacz szlakPrzyznam że znalazłem tam sobie taki wylom skalny wyłozony mchem czy trawą tuż obok szlaku w którym usiadłem i podziwiałem piękno gór...dzieki łaskawości pogody, która mi na to pozwoliła, widoki te pozostana jż ze mną na zawsze.
Ale w końcu trzeba było sie zebrać i wracać na parking, drogia widła tym samym szlakiem na Szpiglasową przełącz a dalej żóltym aż do schroniska nad Morskim OKiem. Przy schronisku zrobiłem sobie krótka przerwę na dokończenie zapasów i herbaty i szybkim marszem ok 16.30 zameldowałem sie na parkingu skąd wróciłem na kwaterę w Zakopanem. W następnym roku kierunek -> Bieszczady.
/trasa zrobiona: 29.08.2023 r./